Jedna sesja, trzy skandale i chaos, jakiego w Przyłęku jeszcze nie widziano!




Szokujące manewry, prawne turbulencje i błyskawiczne roszady w samym sercu rady gminy!

Ostatnia sesja Rady Gminy Przyłęk, która odbyła się 14 listopada 2025 r., przyniosła serię wydarzeń, które mieszkańcy opisują jednym słowem: „niewiarygodne”. W ciągu zaledwie kilku chwil, radni wybrali wiceprzewodniczących niezgodnie z zasadami kontroli, wiceprzewodnicząca złożyła rezygnację w czasie trwania obrad, a po chwili zgłoszono ją na… stanowisko przewodniczącej. Takiego scenariusza nie powstydziłby się żaden polityczny thriller.

Wybór wiceprzewodniczących pod prąd ustawie? Gmina w ogniu pytań!

Na sesji głosowano m.in. nad wyborem nowych wiceprzewodniczących Rady Gminy. Radni wskazali Dagmarę Czaplińską i Wojciecha Kramka, którzy przyjęli funkcje bez wahania.

Problem? Oboje pełnią jednocześnie funkcję członków komisji rewizyjnej!
A to – jak podkreślają przepisy ustrojowe – nie powinno nigdy wystąpić.

Komisja rewizyjna to organ kontrolny, który sprawuje nadzór nad działalnością wójta i całej rady – w tym przewodniczącego i wiceprzewodniczących.

Jak wynika z art. 18a ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym:

Rada gminy kontroluje działalność wójta (…) w tym celu powołuje komisję rewizyjną.

W praktyce oznacza to:

Organ kontrolujący (komisja rewizyjna) nie może być jednocześnie organem kontrolowanym (wiceprzewodniczącym rady).

To fundamentalna zasada ustrojowa: kontrolowany i kontrolujący nie mogą być tą samą osobą.

Zatem: absolutny zakaz łączenia ról kontrolnych z kierowniczymi. Nie można być jednocześnie osobą, która nadzoruje radę i osobą, która radą kieruje.

A jednak – w Przyłęku stało się to na oczach wszystkich!

Nie trzeba prawnika, by zrozumieć absurd tej sytuacji. Wystarczy podstawowa znajomość ustawy, z której wynika wyraźnie, że radni – zwłaszcza po roku pełnienia funkcji – powinni znać przepisy regulujące działanie rady.

Niespodziewana rezygnacja wiceprzewodniczącej! Atmosfera gęstniała z minuty na minutę

W trakcie tej samej, burzliwej sesji, dotychczasowa wiceprzewodnicząca Małgorzata Gregorczyk zdecydowała się zrezygnować z funkcji.

Decyzja zapadła nagle.

Nie było wiadomo, czy to element szerszego planu, czy reakcja na wydarzenia na sali.

Ale wszystko stało się jasne… dosłownie chwilę później.

Polityczny zwrot akcji! Wniosek o odwołanie przewodniczącej i błyskawiczne zgłoszenie Gregorczyk na nową szefową rady!

Zanim radni zdążyli ochłonąć po rezygnacji, radny Marek Stępień złożył formalny wniosek o odwołanie przewodniczącej Bożeny Mistygacz.

A następnie – błyskawicznie, bez sekundy zawahania – zgłosił ponownie tę samą osobę, która przed momentem oddała swoje stanowisko.

Małgorzata Gregorczyk wyraziła zgodę.

Sekwencja wydarzeń wyglądała więc następująco:

  • Rezygnacja wiceprzewodniczącej.
  • Wniosek o odwołanie przewodniczącej.
  • Zgłoszenie tej samej osoby jako nowej przewodniczącej.

Zbieg okoliczności?

Niektórzy mogliby tu dostrzec precyzyjnie ułożony plan, przeprowadzony na jednej sesji, z niezwykłą dynamiką i zaskakującą szybkością.

Trzy ruchy, jedna sesja, totalny chaos.

Trudno o bardziej widowiskową sekwencję politycznych zdarzeń.

Analiza prawna – krok po kroku, bez emocji, choć emocji na sesji nie brakowało

Mimo niezwykle sensacyjnego przebiegu obrad, to przepisy ustawy o samorządzie gminnym wskazują, które działania mogą budzić poważne wątpliwości.

1. Komisja rewizyjna a wybór wiceprzewodniczących

Najważniejszym problemem – i największą prawną bombą – jest wybór wiceprzewodniczących spośród członków komisji rewizyjnej.

Zgodnie z ustawą:

Art. 18a ust. 1:

Komisja rewizyjna jest organem kontroli działalności wójta i rady.

Konsekwencja:

Osoby pełniące funkcje kontrolne nie mogą jednocześnie kierować pracami rady jako wiceprzewodniczący.
To nie jest kwestia interpretacji – to fundament systemu.

2. Rezygnacja z funkcji wiceprzewodniczącej

Ustawa dopuszcza możliwość rezygnacji – wynika to z ogólnych zasad funkcjonowania organów gminy.

Art. 19 ustawy reguluje wybór i odwołanie przewodniczącego oraz wiceprzewodniczących.

Rezygnacja nie narusza przepisów. Jej timing jednak – dosłownie sekundy przed zgłoszeniem na przewodniczącą – powoduje zadawanie pytań, na które odpowiedzi brak.

3. Wniosek o odwołanie przewodniczącej Bożeny Mistygacz

Art. 19 ust. 4 i 6: Rada może odwołać przewodniczącego w takim samym trybie, w jakim dokonuje wyboru — i nie musi tego uzasadniać.

Wniosek radnego Stępnia jest więc formalnie zgodny z prawem, niezależnie od jego motywów.

4. Zgłoszenie Małgorzaty Gregorczyk na nową przewodniczącą

Art. 19 ust. 1: Rada wybiera przewodniczącego ze swojego grona. Przepisy nie zakazują, by była to osoba, która chwilę wcześniej pełniła funkcję wiceprzewodniczącej.

Podsumowanie

Sesja, która przejdzie do historii gminy:

  • Wybrano wiceprzewodniczących niezgodnie z zasadą rozdzielności funkcji kontrolnych i kierowniczych.
  • Wiceprzewodnicząca zrezygnowała w trakcie sesji.
  • Zgłoszono ją natychmiast na przewodniczącą po wniosku o odwołanie dotychczasowej szefowej rady.

Jedna sesja – trzy polityczne eksplozje.

Wydarzenia, które mieszkańcy oglądali, trudno nazwać inaczej niż kuriozalnym spektaklem, jakiego w tej gminie dawno nie widziano.

Źródło: Sesja Rady Gminy Przyłęk.




4 Komentarze

  1. Dziwnym trafem co niektórzy Radni maja rodziny w budżetówce, a nawet sami pracują np. w ZOZ. To jest kuriozum. Siedzą w kieszeniach.

  2. Grunt żeby kasa się zgadzała, już są przymiarki radnych do podniesienia wynagrodzeń nawet o 25%, to pan wójt na pewno będzie zadowolony z kilku tysięcy… co tam gadanie jakichś ludzi 😀 No cóż, chcieliście zmiany, to macie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.