„Przystanek” czy pułapka? Tak wygląda komunikacja w Zwoleniu.
Mieszkanka powiatu zwoleńskiego bije na alarm: sytuacja przy lokalnym „przystanku” autobusowym wymknęła się spod kontroli!
A kiedy wreszcie powstanie dworzec autobusowy z prawdziwego zdarzenia? Może Pan (Radosław Papiewski – Radny Rady Miejskiej w Zwoleniu – przyp. aut.) razem z Burmistrzem nad tym popracuje.
– apeluje.
Obecnie „przystanek”, który miał służyć tylko busom, stał się prawdziwym koszmarem dla kierowców i pieszych. Na wąskiej, dwukierunkowej ulicy autobusy zatrzymują się po obu stronach, często blokując przejazd. Mieszkańcy relacjonują dramatyczne sceny: pasażerowie wsiadają i wysiadają prosto na wjazdach do prywatnych posesji, a autobusy wjeżdżające z ulicy Kościuszki zatrzymują się… na prywatnych terenach!
To poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
– ostrzega mieszkanka.
Nie lepiej jest z młodzieżą dojeżdżającą do szkół – uczniowie czekają na autobusy w… sklepie, bo przy przystanku nie ma miejsca ani bezpieczeństwa.
Może warto wreszcie rozwiązać ten problem. Bo obecny stan to wstyd dla miasta i absolutny brak porządku w komunikacji.
– podsumowuje mieszkanka.
Źródło: Na podstawie komentarza mieszkanki powiatu zwoleńskiego do posta Radosława Papiewskiego, radnego Rady Miejskiej w Zwoleniu, dotyczącego transportu publicznego na terenie gminy Zwoleń.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis