Niebezpieczny rajd w Starym Zamościu. Pijany kierowca BMW uderzył w ogrodzenie.
Ponad dwa promile alkoholu w organizmie miał 41-letni kierowca BMW, który w minioną sobotę doprowadził do zdarzenia drogowego w miejscowości Stary Zamość. Mężczyzna, nie posiadając uprawnień do kierowania, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w posesję. Został ujęty przez świadków zdarzenia.
Niebezpieczne manewry i finał w ogrodzeniu
W sobotę, 16 maja, około godziny 13:40, dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o agresywnie poruszającym się samochodzie marki BMW w gminie Przyłęk. Według relacji świadków, kierujący pojazdem jechał z nadmierną prędkością i wykonywał na drodze niebezpieczne manewry. Brawurowa jazda zakończyła się w Starym Zamościu, gdzie auto wypadło z jezdni i uderzyło w przydrożne ogrodzenie, niszcząc je.
Obywatelskie ujęcie i interwencja policji
Bezpośrednio po zdarzeniu kierowca został zatrzymany przez osoby postronne, które uniemożliwiły mu oddalenie się z miejsca wypadku do czasu przyjazdu patrolu. Funkcjonariusze, którzy przybyli na wezwanie, ustalili tożsamość sprawcy – okazał się nim 41-letni mieszkaniec gminy Przyłęk.
Poważne naruszenia przepisów
Podczas prowadzonych czynności policjanci poddali mężczyznę badaniu na zawartość alkoholu. Wynik wykazał ponad 2 promile w organizmie 41-latka. Dodatkowo, po sprawdzeniu w systemach informatycznych, okazało się, że kierujący BMW w ogóle nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Źródło: KPP w Zwoleniu.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis