Pamięć o ofiarach zbrodni niemieckiej w Leokadiowie.

W Leokadiowie odbyło się spotkanie upamiętniające 33 mieszkańców m.in. powiatu zwoleńskiego zamordowanych przez niemieckie wojska okupacyjne 14 stycznia 1944 roku. Uroczystość była okazją do oddania hołdu ofiarom oraz refleksji nad tragicznymi wydarzeniami z okresu II wojny światowej.
Uroczystość pamięci w Leokadiowie
W Leokadiowie zorganizowano spotkanie poświęcone upamiętnieniu m.in. mieszkańców powiatu zwoleńskiego, którzy zostali rozstrzelani przez niemieckich okupantów podczas II wojny światowej. Uczestnicy uroczystości oddali hołd ofiarom, składając kwiaty, zapalając znicze oraz wspominając ich losy. Wydarzenie miało charakter refleksyjny i było wyrazem pamięci oraz szacunku wobec zamordowanych.
Zbrodnia z 14 stycznia 1944 roku
Masowe rozstrzelanie mieszkańców Zwolenia, Leokadiowa, Góry Puławskiej oraz okolicznych miejscowości miało miejsce 14 stycznia 1944 roku. W egzekucji przeprowadzonej przez żołnierzy niemieckich wojsk okupacyjnych zginęły 33 osoby – zarówno partyzanci, jak i cywilni mieszkańcy regionu.
14 stycznia 1944 roku (według wykazu nazwisk umieszczonych na znajdującym się w Leokadiowie obelisku) zginęli*:
-
Bachanek Stefan, lat 30, rolnik, zam. Marianów,
-
Dębowski Wacław, lat 40, rolnik, zam. Marianów,
-
Grzybowski Kazimierz,
-
Grzywacz Czesław, lat 23, rolnik, zam. Marianów
-
Grzywacz Jan, lat 50, rolnik, zam. Marianów,
-
Grzywacz Józef, lat 48, rolnik, zam. Marianów,
-
Jagiełło Jan, lat 48, rolnik, zam. Marianów
-
Jasak Stanisław, lat 27, robotnik, zam. Podzagajnik,
-
Kobylski Jan, lat 41, szewc, zam. Zwoleń,
-
Kowalski Jan, lat 48, szewc, zam. Zwoleń,
-
Kowalski Stefan, lat 45, piekarz, zam. Zwoleń,
-
Kozielski Stanisław, lat 42, młynarz, zam. Zwoleń,
-
Krawczyk Aleksander, lat 34, szewc, zam. Zwoleń,
-
Krawczyk Jan, lat 38, szewc, zam. Zwoleń
-
Krawczyk Marceli, lat 58, bednarz, zam. Zwoleń,
-
Krawczyk Marian, lat 28, szewc, zam. Zwoleń,
-
Mizak Kazimierz, lat 28, robotnik, zam. Puławy,
-
Mizak Tadeusz Marian, lat 25, rolnik, zam. Puławy,
-
Nowakowski Franciszek, lat 39, szewc, zam. Zwoleń,
-
Nowakowski Mieczysław, lat 40, ślusarz, zam. Zwoleń,
-
Pisiewicz Aleksander, lat 26, robotnik, zam. Zwoleń,
-
Pisiewicz Józef, lat 48, szewc zam. Zwoleń,
-
Rybak Kaziemierz,
-
Rybak Marian,
-
Rybaniec Marian,lat 26, rolnik, zam. Boguszówka,
-
Rybaniec Stefan, lat 24, rolnik, zam. Boguszówka,
-
Siniarski Roman, lat 30, nauczyciel, zam. Lipiny,
-
Skała Wacław, lat 44, stolarz, zam. Zwoleń,
-
Skomra Jan, lat 30, robotnik, zam. Sosnów,
-
Sobieszek Jan, lat 55, ślusarz, zam. Zwoleń,
-
Wolszczak Józef, lat 29, robotnik, zam. Zwoleń,
-
Wolski Marian, lat 19, robotnik, zam. Zwoleń,
-
Wolski Jan, lat 32, robotnik, zam. Zwoleń.
* Wykaz nazwisk umieszczonych na pomniku w Leokadiowie na podstawie ustaleń z Instytutem Pamięci Narodowej.
Niemym świadkiem tej zbrodni była grusza, pod którą dokonano egzekucji. Do dziś w jej pniu widoczne są ślady kul. Obok drzewa znajduje się metalowy krzyż oraz tablica z nazwiskami zamordowanych.
Okoliczności i przebieg egzekucji
Zbrodnia w Leokadiowie była aktem odwetu. 8 stycznia 1944 roku oddział partyzancki Gwardii Ludowej z rejonu Chotczy–Mszadli przeprowadził akcję przeciwko niemieckim kolonistom, w wyniku której zginęły dwie osoby, a kilka zostało rannych. Następstwem tej akcji były brutalne represje.
Już dzień później Niemcy zabili dwóch 16-letnich chłopców z Leokadiowa Górnego. Rozpoczęto masowe aresztowania Polaków z terenu Puław, Zwolenia, Trzcianek, Sarnowa, Marianowa, Sieciechowa oraz innych okolicznych miejscowości. Zatrzymanych osadzono w zwoleńskim posterunku, gdzie byli poddawani torturom.
14 stycznia 1944 roku wieczorem 33 aresztowanych przywieziono do Leokadiowa i rozstrzelano. Jednego z nich – Wacława Dębowskiego z Marianowa – żandarmi przywiązali drutem kolczastym do samochodu i ciągnęli po wsi. Po egzekucji trzech nieletnich chłopców zmuszono do wykopania dołu i złożenia w nim ciał ofiar.
Losy ofiar po egzekucji
Po około roku przeprowadzono ekshumację w obecności rodzin zamordowanych. Nie odnaleziono jednak szczątków ofiar – prawdopodobnie zostały one usunięte w celu zatarcia śladów zbrodni. Ziemię z miejsca egzekucji przewieziono na cmentarz w Zwoleniu, gdzie odbył się symboliczny pogrzeb.
Mimo że egzekucja miała miejsce 14 stycznia 1944 roku, niemiecki sąd w Radomiu wydał wyroki śmierci na aresztowanych dopiero 28 lutego 1944 roku, co stanowiło rażące pogwałcenie prawa.
Pomnik i coroczne uroczystości
W 1964 roku w miejscu zbrodni wzniesiono pomnik z nazwiskami zamordowanych. Początkowo ustalono dane 31 ofiar, a później kolejnych dwóch. W 1992 roku rodziny pomordowanych dobudowały metalowy krzyż oraz wykonano ogrodzenie pomnika. W 2023 roku miejsce pamięci zostało poddane renowacji, obejmującej m.in. odnowienie krzyża, ogrodzenia, płyty pomnika oraz uporządkowanie otoczenia.
Pomnik w Leokadiowie pozostaje szczególnym miejscem pamięci dla rodzin ofiar, mieszkańców wsi, lokalnych władz, społeczności szkolnej oraz kombatantów. Co roku odbywają się tam uroczystości z udziałem przedstawicieli samorządów Gminy Puławy, Powiatu Zwoleńskiego i Miasta Zwoleń, podczas których oddawany jest hołd pomordowanym.
14 stycznia 1944 roku pod tą gruszą przez okupanta hitlerowskiego rozstrzelani byli. Trzydziestu trzech bojowników, którzy o wolność Ojczyzny walczyli. W samochodach Hitlerowcy przywieźli, w kajdankach z wozów wyprowadzili, pod gruszą w rzędzie ustawili. Śmierć już na nich czekała. Ojcze za późno, mamo za późno jęknęła strzała. Posłaniec śmierci przestrzelił ich ciała. Śmierć ich połączyła w wieczności, bez śpiewów, organów, bez rodziny i gości. Niewinną śmiercią polegli. Do dołu wspólnego pokładali. Skrwawioną białą koszulą Do matki ziemi się tulą. Nikt im nie zamknął powieki. Będą tak leżeć na wieki. Odeszli z tego świata, Nie słyszeli płaczu rodziców, siostry i brata. Wiatr z liści mogiłę omiata. Skróciły im życie tak nagle, Niemieckie kule i szable. W lasach się kryli. O wolną Polskę walczyli, a tacy młodzi byli, Synowie polskiego plemienia. Wrzucili wszystkich pospołu, w otchłań ciemnego dołu. Oddali życie w ofierze. Ofiara z miłości się bierze. Obudź chłopców różo polna, niech wstaną i zobaczą, że Polska jest wolna. Kwiaty i płonące znicze, Przyniosła je tu młodzież, W marszu milczenia i pamięci. Henryk Kobiałka, Leokadiów, 29 maja 2013 r.
Pamięć i refleksja
Miejsce egzekucji w Leokadiowie jest symbolem okrucieństwa wojny oraz dramatu ofiar i ich rodzin. Coroczne uroczystości przypominają o tragicznej historii regionu i podkreślają znaczenie pielęgnowania pamięci o tych, którzy zginęli, walcząc o wolną Polskę.
Zbrodnia niemiecka w Leokadiowie – 14 stycznia 1944 r. W dniu 8 stycznia 1944 roku oddziały partyzanckie z dzielnicy Chotcza – Mszadla pod dowództwem radzieckiego oficera Pawła Iżyckiego „Pawła” przeprowadziły akcję przeciwko Niemcom w miejscowości Leokadiów. W wyniku działań partyzanckich zginęło dwóch osadników niemieckich, a kilu zostało rannych. Odwet za przeprowadzoną akcję był okrutny. Już dzień później zabito dwóch 16 – letnich chłopców z Leokadiowa Górnego. Niemcy natychmiast przystąpili do aresztowania Polaków z terenu Puław, Zwolenia, Trzcianek, Sarnowa, Marianowa, Sieciechowa oraz innych okolicznych miejscowości. Zatrzymanych osadzono w zwoleńskim posterunku, gdzie byli poddawani torturom. 14 stycznia 1944 roku w godzinach wieczornych 33 mężczyzn przywieziono do Leokadiowa. Jednego z aresztowanych – Wacława Dębowskiego z Marianowa żandarmi przywiązali drutem kolczastym do samochodu i ciągnęli po Leokadiowie. Tego samego dnia rozstrzelano wszystkich aresztowanych. Po przeprowadzeniu egzekucji funkcjonariusze niemieccy doprowadzili na miejsce zdarzenia 13 – letniego Hipolita Kopanię, 16 – letniego Ferdynanda Kopanię oraz Władysławą Wosia, rozkazano im wykopać dół o wymiarach 2 m na 2 m i głębokości 1- go metra, a następnie ułożyć w nim ciała zamordowanych. Po roku od egzekucji, w obecności członków rodzin ofiar, odbyła się ekshumacja zwłok. Jednak nie odnaleziono żadnych szczątków – prawdopodobnie zostały one usunięte w celu zatarcia śladów. Ziemię z miejsca egzekucji przewieziono na cmentarz w Zwoleniu, gdzie odbył się symboliczny pogrzeb zamordowanych. Mimo faktycznego rozstrzelania Polaków 14.01.1944 r., sąd niemiecki w Radomiu wydał wyroki śmierci na aresztowanych dopiero 28 lutego 1944 r., czyli około półtora miesiąca później. Niemym świadkiem tej egzekucji pozostała grusza. W jej pień wrosły kule przeszywające rozstrzelanych. W 1964 roku w miejscu zbrodni niemieckiej wybudowano pomnik – płytę z nazwiskami zamordowanych Polaków. Początkowo ustalono nazwiska 31 ofiar, w późniejszym terminie pozostałe dwa. W 1992 roku rodziny pomordowanych ze Zwolenia dobudowały metalowy krzyż. W tym samym roku z polecenia Urzędu Gminy w Puławach wykonano ogrodzenie pomnika. W 2023 r. pomnik został poddany renowacji wraz z jego otoczeniem – wykonano odnowienie krzyża i ogrodzenia metalowego w technologii malowania proszkowego oraz ułożono z granitu nową płytę pomnika z napisami. Przy pomniku została wykonana z kostki brukowej także nowa nawierzchnia placu i chodnika. Zieleń otaczająca miejsce pamięci została poddana pielęgnacji. Środki finansowe na renowację pochodziły z budżetu Gminy Puławy oraz ze środków pozyskanych z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pomnik ofiar terroru hitlerowskiego znajdujący się w Leokadiowie to szczególne miejsce nie tylko dla rodzin ofiar, ale także dla mieszkańców wsi, lokalnych władz, społeczności Szkoły Podstawowej w Leokadiowie. Co roku hołd Pomordowanym wspólnie oddają przedstawiciele samorządu Gminy Puławy, Powiatu Zwoleńskiego i Miasta Zwoleń oraz Kombatanci. Miejsce, gdzie odbyła się egzekucja na Polakach to symbol okrucieństwa wojny, dramatu poległych i ich rodzin. Pamiętajmy o tragicznej przeszłości, znajdźmy czas, aby choć na chwilę pochylić głowę nad mogiłą i oddać hołd poległym, walczącym o wolną Polskę.
Źródło: Urząd Gminy w Puławach; Mirosław Chołuj.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis