Stowarzyszenie „Pies z Kotem” w Zwoleniu podzieliło się historią niezwykłej metamorfozy psa o imieniu Jacuś, który po trudnych przejściach trafił do stałego domu pod okiem opieki tymczasowej.
Jacuś został zabrany przez przedstawicielki stowarzyszenia z cmentarza w Jasieńcu Soleckim, gdzie najprawdopodobniej został porzucony. Pies przebywał między grobami w skrajnym zaniedbaniu – był przerażony, pokryty skorupą filcu, wydzielał nieprzyjemny zapach oraz oddawał mocz ze strachu.
Walka o życie w klinice
Porzucenie okazało się dla zwierzęcia swoistym wybawieniem, ponieważ już następnego dnia jego życie stanęło pod znakiem zapytania. Z powodu problemów z oddychaniem Jacuś został pilnie przewieziony do kliniki całodobowej. Jak relacjonowały przedstawicielki stowarzyszenia, w jego organizmie znajdowała się ogromna liczba pasożytów, a natychmiastowa pomoc medyczna uratowała mu życie.
Nowy, stały dom
Po opuszczeniu kliniki pies trafił pod opiekę Pani Eli, która prowadziła dom tymczasowy. Jacuś skradł serca swoich opiekunów do tego stopnia, że decyzją stowarzyszenia pozostaje w tym miejscu na stałe. Nowy dom aktywnie pracuje z czworonogiem, kontynuując m.in. naukę czystości.
Historia Jacusia zakończyła się szczęśliwie, a jego metamorfoza stanowi kolejny przykład uratowanego Psim życiem.
Źródło: Stowarzyszenie „Pies z Kotem” w Zwoleniu.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis