Rosyjskie rakiety spadną na Polskę pod płaszczykiem „przypadku”? Premier bije na alarm!




Ostrzeżenie premiera w Sejmie: Możliwe „przypadkowe” uderzenia i wzrost zagrożenia na wschodniej flance.

Szef rządu wskazuje na krytyczny moment wojny w Ukrainie oraz konieczność mentalnej gotowości państw wspierających Kijów, w tym Polski, na trudne miesiące.

Kryzysowa jesień i zima oraz nowe zagrożenia powietrzne

Podczas czwartkowego wystąpienia w Sejmie premier Donald Tusk poinformował, że w najbliższych tygodniach spodziewane jest nasilenie rosyjskich ataków na Ukrainę, zwłaszcza w rejonach położonych blisko granicy z Polską. Według informacji służb wywiadowczych najbardziej prawdopodobny scenariusz na nadchodzące miesiące – aż do wczesnej wiosny – zakłada poważne zdarzenia. Premier podkreślił, że późna jesień oraz zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowym przebiegu konfliktu.

Negatywną zmianą w strategii Rosji jest masowe wprowadzanie nowego typu bezzałogowców. Chodzi o drony odrzutowe, takie jak Geran-4, Geran-5 oraz S8000 Banderol, które poruszają się z większą prędkością i działają na dużej wysokości przed uderzeniem w cel. Wyposażone w zaawansowane systemy nawigacji, termowizję oraz sztuczną inteligencję, stanowią one nowe wyzwanie dla państw wspierających Ukrainę.

Strategia hybrydowa i ryzyko prowokacji

W ocenie służb wywiadowczych w rosyjskich planach uwzględniono hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na kraje wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Premier zaznaczył, że potencjalne ataki mogą mieć charakter „przypadkowy”. Cel takiego działania ma polegać na paraliżowaniu lub osłabianiu motywacji państw NATO do stosowania odpowiednich przepisów Sojuszu w przypadku agresji.

Rosja dąży do osłabienia integralności NATO oraz podważenia praktycznego wymiaru art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Tusk zaapelował do sił politycznych o jedność w kwestiach bezpieczeństwa, obronę przestrzeni powietrznej oraz powstrzymanie się od promowania narracji zbieżnych z interesami Kremla. Zaznaczył również, że dotychczasowe konsultacje międzynarodowe wskazują, iż Rosja nie jest gotowa do rozmów o rozejmie bez faktycznej kapitulacji Ukrainy.

Działania osłonowe i wzmocnienie granicy

W odpowiedzi na rosnące zagrożenie rząd podejmuje kroki zmierzające do zabezpieczenia infrastruktury przygranicznej. Premier przekazał, że trwają prace nad wzmocnieniem posterunków Straży Granicznej oraz instalacją schronów hesco-bastion. Zrealizowano już 23 z 28 zaplanowanych obiektów, które mają chronić personel oraz osoby przebywające w rejonie przejść m.in. w Dorohusku, Zosinie, Budomierzu, Korczowej, Medyce i Krościenku.

Rozwinięto również system obrony przeciwlotniczej na sześciu przejściach granicznych, a w odwodzie pozostają siły 16. Batalionu Remontu Lotnisk gotowe do natychmiastowego przywracania użyteczności zniszczonej infrastruktury drogowej lub kolejowej. W czwartek, w związku z rosyjskim atakiem cztery kilometry od polskiej granicy, wojsko czasowo poderwało myśliwce, a mieszkańcy regionów przygranicznych otrzymali alerty bezpieczeństwa.

Źródło: PAP.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.