Dramat po wypadku: 19-latka przeżyła zderzenie, zabił ją błąd lekarza?




Śmierć 19-latki po wypadku w Kozienicach: Rodzice zarzucają błędy medyczne.

Wyniki sekcji zwłok 19-letniej Oliwii Dróżdż z Aleksandrówki potwierdzają, że dziewczyna nie odniosła żadnych obrażeń zagrażających życiu w wyniku wypadku samochodowego. Rodzice zmarłej złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez lekarza pogotowia, wskazując na szereg nieprawidłowości podczas akcji ratunkowej.

Tragiczne zdarzenia w Kozienicach

Do wypadku doszło 16 maja 2026 roku na ulicy Przemysłowej w Kozienicach. Samochód marki BMW, którym podróżowała Oliwia, uderzył tyłem w betonowy słup. Kierujący pojazdem wyszedł ze zdarzenia bez obrażeń, natomiast druga pasażerka doznała urazu kręgosłupa i po leczeniu wróciła do domu.

Rodzice 19-latki, którzy przybyli na miejsce krótko po zdarzeniu, podkreślają, że ich córka była nieprzytomna, ale samodzielnie oddychała. Zanim została przekazana załodze pogotowia, otrzymali informację, że jej stan jest stabilny.

Zarzuty dotyczące błędów w intubacji

Sytuacja diametralnie zmieniła się w szpitalu. Według relacji rodziców, w momencie przyjmowania do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego ich córka była w stanie krytycznym. Lekarze wskazali na obrzęk mózgu spowodowany niedotlenieniem, będącym skutkiem zachłyśnięcia się treścią pokarmową.

Grzegorz Dróżdż, ojciec zmarłej, przekazuje ustalenia lekarzy z oddziału intensywnej terapii, którzy mieli stwierdzić, że proces intubacji w karetce został przeprowadzony niewłaściwie. Wskazywano na użycie zbyt małej rurki (rozmiar dziecięcy) oraz jej nieprawidłowe umieszczenie, co doprowadziło do niedotlenienia płuc. Oliwia Dróżdż zmarła 19 maja, nie odzyskując przytomności.

Rozbieżności w dokumentacji medycznej

Rodzice zwracają uwagę na znaczące różnice między stanem córki a zapisami w karcie czynności medycznych sporządzonej przez zespół pogotowia. W dokumentacji odnotowano m.in. prawidłowe szmery w płucach i brak wymiotów, podczas gdy szpitalne badania bronchoskopowe wykazały obecność treści pokarmowej i krwi w drzewie oskrzelowym. Zdaniem rodziny, Oliwia mogła przeżyć, gdyby nie pośpieszna intubacja w sytuacji, gdy pacjentka oddychała samodzielnie.

Śledztwo prokuratorskie i wyniki sekcji zwłok

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, obejmujące zarówno okoliczności wypadku, jak i postępowanie ekipy pogotowia ratunkowego oraz rzetelność prowadzonej przez nią dokumentacji.

Uzyskany przez rodziców protokół z sekcji zwłok potwierdził, że 19-latka nie doznała żadnych obrażeń mechanicznych czaszki, kręgosłupa czy narządów wewnętrznych. Jako przyczynę śmierci wskazano rozlany obrzęk mózgu. Patomorfolog zwrócił uwagę na odnotowane w dokumentacji medycznej zachłyśnięcie treścią pokarmową, co w ocenie specjalisty mogło stanowić bezpośrednią przyczynę niedotlenienia i obrzęku mózgu. Sprawa pozostaje przedmiotem intensywnych działań śledczych.

Źródło: Echo Dnia.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.