Makabryczne odkrycie w Słupsku – ciało 31-latka znalezione w zakopanej walizce.
W Słupsku doszło do dramatycznego odkrycia, które poruszyło mieszkańców miasta. W Parku Kultury i Wypoczynku funkcjonariusze natrafili na zakopaną walizkę, w której znajdowały się rozczłonkowane szczątki 31-letniego mężczyzny. To Mateusz D., zaginiony kilka dni wcześniej, ostatnio widziany 24 listopada po południu.
Zatrzymany doprowadził policję do miejsca ukrycia zwłok
Na miejsce odnalezienia ciała, policjantów naprowadził mężczyzna zatrzymany w związku ze sprawą. To osoba znana ofierze, z którą wcześniej mieszkała. Wskazany przez niego teren w parku został zabezpieczony, przeprowadzono szczegółowe oględziny oraz rozpoczęto intensywne czynności dochodzeniowe.
Wstępne ustalenia śledczych
Badania potwierdzają, że ciało zostało poćwiartowane, umieszczone w walizce, a następnie zakopane. Trwa ustalanie motywu i przebiegu zbrodni oraz dokładnego czasu zgonu. Śledczy analizują zabezpieczone dowody i przesłuchują osoby mogące mieć wiedzę na temat sprawy.
Wstrząs wśród mieszkańców
Mieszkańcy Słupska nie kryją poruszenia. Według relacji osób znających zmarłego, 31-latek uchodził za spokojnego, życzliwego człowieka, pracującego na parkingu. Nie był wcześniej notowany i nie miał konfliktów z prawem.
Źródło: Oczami Strażaka.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis