Jasieniec Solecki zapomniany? Mieszkańcy pytają: „Czy inwestycje kończą się na Sycynie?!”
Burzą się emocje w Jasieńcu! Mieszkańcy mają dość czekania na chodnik, który miał być gotowy już kilka lat temu. „Czy inwestycje w naszej gminie kończą się na Sycynie?” – pytają z ironią. Ich frustracja narasta, bo choć Zwoleń pięknieje, oni nadal muszą lawirować między TIR-ami na wąskim poboczu.
Narasta frustracja – mieszkańcy Jasieńca domagają się równych szans!
Czy Jasieniec Solecki został pominięty na mapie inwestycji gminy Zwoleń? Coraz głośniej mówi się o niezadowoleniu lokalnej społeczności, która od lat upomina się o dokończenie chodnika prowadzącego przez miejscowość. Mimo że odcinek w Jasieńcu Północnym udało się wybudować, to mieszkańcy pytają wprost: „Co z resztą trasy? Czy naprawdę musimy mijać się o centymetry z TIR-em na wjeździe na DK79?”
Sprawa budzi emocje – zwłaszcza że w innych częściach gminy inwestycje drogowe idą pełną parą. Zwoleń pięknieje, powstają nowe chodniki, remontowane są kolejne ulice. A Jasieniec Solecki? Czeka. I czeka. I… wciąż nic.
„Sycyna ma wszystko, my mamy dziury i niebezpieczne pobocza”
W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji informacji o kolejnych inwestycjach w okolicach Sycyny. Mieszkańcy Jasieńca nie kryją rozczarowania – czują się pominięci i ignorowani. Padają nawet sugestie, że to właśnie na Sycynie kończy się mapa rozwoju gminy.
Nie brakuje też głosów tonujących nastroje. Niektórzy mieszkańcy apelują o rozwagę i wskazują, że przeszkodą mogą być kwestie formalne – nieuregulowane działki, brak zgód właścicieli, skomplikowana dokumentacja czy brak finansowania. Ale dla wielu to tłumaczenia, które słyszą od lat. I które przestały już wystarczać.
Czy naprawdę „lepiej nic nie robić, żeby nikt nie był poszkodowany”?
W tle pojawia się też inny, poważny dylemat – czy w imię równości terytorialnej należy wstrzymać wszystkie inwestycje, jeśli nie można ich przeprowadzić równocześnie we wszystkich sołectwach? „Niech będzie źle wszystkim” – to głos frustracji, który coraz częściej wybrzmiewa w komentarzach. Ale czy to naprawdę rozwiązanie?
Przypominamy, że każda inwestycja musi być poprzedzona długim i skomplikowanym procesem: planowaniem, konsultacjami, pozyskaniem środków, uzgodnieniami i przetargami. I że niektóre lokalizacje – jak Jasieniec Solecki – mają niestety dodatkowe bariery prawne lub techniczne.
Redystrybucja środków i skutki pandemii
Nie można też zapominać, że planowana ścieżka w Jasieńcu Soleckim pojawiła się już w dokumentach gminnych w 2020 roku. Jednak wtedy przyszła pandemia, a za nią kryzys finansów samorządowych i ograniczenia w wydatkowaniu środków. Potem zmieniły się priorytety podziału funduszy – część inwestycji musiała zostać odsunięta w czasie.
Teraz, gdy sytuacja finansowa powoli się stabilizuje, mieszkańcy oczekują szybkich działań.
Nie chcemy kolejnych lat tłumaczeń – chcemy konkretów!
– mówią.
Czy coś się zmieni?
Czy protest mieszkańców przyniesie skutek? Czy gmina przyspieszy działania w Jasieńcu Soleckim? Mieszkańcy nie chcą jednak już czekać w nieskończoność. W ich głosie coraz więcej determinacji – i coraz głośniejsze pytanie: Skoro można w innych miejscowościach, to czemu nie u nas?
Źródło: Opracowanie własne na podstawie rozmów z mieszkańcami gminy Zwoleń oraz komentarzy na profilu społecznościowym Arkadiusza Sulimy – Burmistrza Zwolenia.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis