Dwa śledztwa, dwie tragedie i te same pytania. Czy ktoś poniesie odpowiedzialność za śmierć dziewcząt?
Śledczy sprawdzają, czy do tragicznej śmierci 19-letniej Oliwii Dróżdż oraz 15-letniej Oliwii Wołos przyczyniły się zaniedbania ze strony zespołów pogotowia ratunkowego. Obie dziewczyny mieszkały w tej samej miejscowości i zmarły po wypadkach komunikacyjnych, a rodziny zmarłych domagają się wyjaśnienia prawidłowości podjętych procedur medycznych.
Śmierć 19-letniej Oliwii Dróżdż
Do wypadku, w którym uczestniczyła 19-letnia Oliwia Dróżdż, doszło 16 maja na ulicy Przemysłowej w Kozienicach. Samochód, którym podróżowała, uderzył tyłem w betonowy słup. Rodzice nastolatki relacjonują, że na miejscu zdarzenia obecne były trzy zespoły ratownictwa medycznego, jednak nie udzielono im szczegółowych informacji o stanie zdrowia córki.
Po transporcie do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu rodzice usłyszeli od lekarzy, że ich córka znajduje się w stanie krytycznym. Jak przekazali opiekunowie, personel medyczny SOR wskazywał na nieprawidłowości w intubacji – rurka miała być zbyt mała i błędnie umieszczona, co mogło prowadzić do niedotlenienia mózgu. Dokumentacja medyczna z transportu różni się od stanu, który stwierdzono po przyjeździe do szpitala, co wzbudziło wątpliwości rodziny. Rodzice złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zespół pogotowia.
Sprawa 15-letniej Oliwii Wołos
Podobne wątpliwości towarzyszą śmierci 15-letniej Oliwii Wołos, która zmarła 9 grudnia 2025 roku po potrąceniu na przejściu dla pieszych w Pionkach. W tej sprawie śledztwo dotyczące ewentualnego błędu medycznego zainicjowali lekarze z radomskiego szpitala, do którego trafiła nastolatka. Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas transportu pacjentka miała otrzymać jedynie leki przeciwbólowe, bez wykonania zaawansowanych procedur, takich jak intubacja.
Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu zawiesiła śledztwo w zakresie działań załogi pogotowia, oczekując na opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej. Jednocześnie skierowano już akt oskarżenia przeciwko kobiecie kierującej pojazdem, który potrącił 15-latkę.
Działania organów ścigania
Rodziny obu dziewcząt z Aleksandrówki aktywnie dążą do ustalenia przyczyn zgonów swoich córek, wskazując na rozbieżności między relacjami świadków a działaniami ekip ratunkowych. Szpital w Kozienicach w oficjalnym piśmie do rodziców Oliwii Dróżdż zaapelował o wstrzymanie się od ferowania wyroków do czasu zakończenia oficjalnych postępowań, podkreślając, że sprawą zajmują się powołane do tego instytucje. Obecnie trwają czynności procesowe mające wyjaśnić, czy w obu przypadkach doszło do naruszenia procedur medycznych.
Źródło: Echo Dnia.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis